Z okazji trzydziestej drugiej tirobhawy Śrili A.C. Bhaktiwedanty Swamiego Prabhupady
Swami B. V. Tripurari
21.10.2009
Jeśli – jak mówił Śrila Prabhupada – jego Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny (ISKCON) było jego ciałem, ośmielę się stwierdzić, że wydawanie książek było jego duszą. Ta metafora ciała i duszy prowadzi naturalnie do wniosku, że publikowanie książek — dusza Śrili Prabhupady — jest ważniejsze niż jego instytucja jako organizacja. Choć instytucja może mieć duchowy charakter, jest taka tylko o tyle, o ile pozostaje w zgodzie z ideałem ucieleśnionym w objawionych pismach i służy jego rozpowszechnianiu. W takim stopniu, w jakim przestaje to robić, traci znaczenie. W języku Jego Boskiej Miłości: „Książki są podstawą”.
Czyny Śrili Prabhupady mówią w tej kwestii wyraźniej niż moje słowa. Gdy tworzył swój ruch świadomości Kryszny, zadbał o to, aby struktura prawna towarzystwa i struktura jego funduszu wydawniczego były odrębnymi bytami. Chciał w ten sposób chronić wieczne nauki i zapewnić ich rozpowszechnianie na wypadek, gdyby ciało jego formalnego towarzystwa zapadło na chorobę. Jak wiemy, dusza jest niezależna od ciała. Gdy ciało umiera, dusza żyje dalej, tworząc nowe ciała, poprzez które może się wyrażać. W tej metaforze nowe ciała pojawiają się jako instytucje pomagające zbliżyć się do Absolutu tym, którzy są zorientowani zewnętrznie. Wartość instytucji urzeczywistnia się w takim stopniu, w jakim skutecznie prowadzi ona swoich członków ku doświadczeniu wewnętrznego ideału, którego bliższym przejawem jest literatura.
Od czasów Bhaktisiddhanty Saraswatiego Thakury – Śrili Prabhupady naszego Śrili Prabhupady – wydawanie książek zostało w naszej sampradaji jeszcze wyraźniej wyodrębnione od kultu świątynnego. ISKCON Prabhupady jest duchowym dzieckiem instytucji innego Prabhupady – Gaudija Math, założonej przez jego Gurudewę jako wyraz dążenia do wizji Bhaktiwinody Thakury. Gaudija Math miała jako swoje logo emblemat, którego jedna połowa ozdobiona była symbolami reprezentującymi ścieżkę rytualnej bhakti (vaidhī-mārga, wajdhimarga), podczas gdy symbole drugiej połowy przedstawiały spontaniczną, żarliwą miłość do Boga (rāga-mārga, ragamarga). Nasz ukochany Śrila Prabhupada, podążając śladami swojego Gurudewy, umieścił to samo logo na bramie wejściowej swojej światowej siedziby w Śri Dhamie Majapur.
W logo Bhaktisiddhanty Saraswatiego przedmioty potrzebne do kultu świątynnego reprezentowały ścieżkę rytualnej bhakti, natomiast prasa drukarska – między innymi – reprezentowała spontaniczne oddanie. Bhaktisiddhanta Saraswati Thakura ukuł również określenie bṛhad-mṛdaṅga (bryhadmrydanga), czyli „wielki bęben”, odnosząc je do prasy drukarskiej. Rozumował, że mały gliniany bęben używany podczas zbiorowego śpiewania można usłyszeć jedynie na niewielką odległość, podczas gdy wielki bęben prasy drukarskiej może rozbrzmiewać na całym świecie. W jego wizji dostrzegamy dynamiczne i żywe rozumienie tego, czym jest angażowanie się w kirtanę – najlepszy środek zaradczy na obecne czasy. Głośne intonowanie Hare Kryszna wychwalane jest we wszystkich objawionych pismach świętych Indii, ponieważ działa dwojako: oczyszcza zarówno intonującego, jak i tych, którzy słyszą intonowanie, a tym samym przynosi intonującemu dalszą transcendententną zasługę. Trudno nam więc nawet wyobrazić sobie pozycję kogoś takiego jak nasz Śrila Prabhupada, który poprzez swoją międzynarodową kampanię wydawniczą prowadził największą i najdłuższą kirtanę w zapisanej historii.
Wgląd Bhaktisiddhanty Saraswatiego Thakury dotyczący prasy drukarskiej i jej związku ze spontaniczną miłością był nowatorski. W swoim klasycznym dziele Śaranagati Bhaktiwinoda Thakura opisuje rasę kirtany (kīrtana-rasa), czyli estetyczne doświadczenie intonowania, w następujący sposób: unosząc duszę ku najwyższemu doświadczeniu transcendentnemu, pobudza ono wielbiciela do poświęcenia życia temu, by doświadczenie to stało się dostępne dla wszystkich dusz, wypowiadając — słowami Bhaktisiddhanty — „totalną wojnę iluzji”. Nie jest to spojrzenie sekciarskie, lecz ekstaza doświadczenia rasy kirtany, w której święte imię Kryszny jest obiektem miłości (viṣaya-ālambana-vibhāva), a Śri Czajtanja schronieniem tej miłości (āśraya-ālambana-vibhāva). Uddipanawibhawą (uddīpana-vibhāva), czyli bodźcem tego doświadczenia, jest dźwięk bębna – albo, w dynamicznym sensie, dźwięk uruchamiania bryhadmrydangi, Macintosha lub Windowsa.
Anubhawy (anubhāva), czyli wynikające z tego ekstazy, obejmują posługę upadłym duszom. Emocje przejściowe (sanczaribhawy, sañcārī-bhāva) obejmują pokorę, szaleństwo i wiele innych. Przejawiają się wszystkie przemiany mimowolne (sattwikabhawy, sāttvika-bhāva), zaś dominującą emocją (sthajibhawą, sthāyī-bhāva) jest albo służba, albo przyjaźń, miłość rodzicielska lub małżeńska.
Nie znaczy to, że inne ścieżki są pozbawione wartości. Jeśli jednak przyłożymy możliwie obiektywną miarę do różnych tradycji wymazujących ego i przeanalizujemy, jak głęboko wnikają w transcendencję, żadna z nich nie sięga dalej w tę wielką tajemnicę niż kult Śri Czajtanji.
Misjonarze Śri Czajtanji powracają tutaj z głębi transcendencji, aby powiedzieć nam więcej o świecie transcendentnym i możliwościach, które tam istnieją — ponad samym ustaniem materialnej egzystencji i ponad pełną czci miłością do Boga. Nauki i przykład Śri Czajtanji dają nam wgląd, a ostatecznie także dostęp do intymnego relacyjnego życia Boga — do objęcia uosobienia radości, Śri Kryszny, który jest Bogiem wtedy, gdy pragnie być sobą. Ponieważ radość znajduje się w sercu życia Absolutu, osoba Kryszny reprezentuje Absolut w jego najwyższym wyrazie, ciesząc się bliskością z tymi duszami, których miłość nie zna różnicy między pragnieniami Boga a ich własnymi. Taki jest owoc podążania za Bhagawatapuraną, którą Śri Czajtanja tak bardzo cenił i która była samym życiem Śrili Prabhupady — tym, co ucieleśniał.
Śrila Prabhupada przybył do portu w Bostonie w 1965 roku, mając przy sobie kilka egzemplarzy swojego wydania pierwszego canto Śrimad Bhagawatam. Zostało ono opublikowane w Indiach w trzech tomach. W tych trzech książkach obszernie wyjaśnił konkluzję oddania według wisznuizmu gaudija, obawiając się zarazem, że może nie żyć wystarczająco długo, by ukończyć całe dzieło obejmujące dwanaście cant. Tak jak je sobie wyobrażał, było to przedsięwzięcie ogromne: każdy tom miał zawierać oryginalny tekst w dewanagari, angielską transliterację, znaczenia słowo po słowie, przekład oraz objaśnienie. W tamtym czasie był już w podeszłym wieku — miał siedemdziesiąt lat — a jego zdrowie trudno było nazwać wyśmienitym. Jego przypuszczenie co do ograniczonego czasu na ziemi i dużego prawdopodobieństwa, że nie ukończy tego zadania, okazało się słuszne. A jednak dał nam znacznie więcej niż te trzy tomy Bhagawatam. Znaczące jest również to, w którym miejscu Bhagawatam ucichł jego stanowczy głos przynaglenia i miłości — uwieczniony na jego dyktafonie.
Śrila Prabhupada dał nam nie mniej niż pięćdziesiąt tomów, ozdobionych wszystkimi wspomnianymi wcześniej elementami. Trudno to zgłębić nawet nam, którzy mogliśmy w jakiejś mierze mu asystować. Gdy tradycja przypisuje napisanie całej literatury wedyjskiej legendarnemu Wjasie, środowisko akademickie patrzy na to z całkowitym niedowierzaniem, widząc w tym ślepą wiarę oddanych wielbicieli. Aby uspokoić tych, którzy nielogicznie upierają się, że wszystko — nawet dusza i Bóg — musi ostatecznie odpowiadać przed trybunałem rozumu, możemy dodać, że Wjasa miał w tym ogromnym zadaniu pomoc swoich uczniów: Dżajminiego, Wajsampajany i innych. On mówił, a Ganeśa pełnił rolę skryby. A jednak wszystko to niewiele pomaga w przekonaniu uczonych, że całość Wed i Puran – największy zbiór literatury znany ludzkości – należy przypisać jednej osobie, którą wielbiciele uznają za umocnioną przez Boga, jeśli nie za samego Boga. Lepiej przywołajmy przykład Śrili Prabhupady, który w ciągu dwunastu lat, nieustannie krążąc po świecie, otworzył ponad sto osiem świątyń, obsadził je wyszkolonymi kapłanami, inicjował tysiące uczniów, a sama korespondencja z nimi zaowocowała odpowiedziami, które wypełniły sześć oprawionych tomów listów. To wszystko – i jeszcze więcej – zrobił w trakcie pisania wspomnianych już ponad pięćdziesięciu książek, dbając jednocześnie o ich przekład na liczne języki i dystrybucję, która do chwili jego odejścia w 1977 roku osiągnęła liczbę sześćdziesięciu czterech milionów egzemplarzy. Jak lubił powtarzać, cytując Napoleona: „Niemożliwe to słowo ze słownika głupców”. I to właśnie my jesteśmy głupcami – gdy myślimy, że Bóg i jego przedstawiciel muszą zmieścić się w naszych ramach odniesienia, aby uznano ich za prawdziwych.
Zrozumienie Boga nie jest łatwe. Zrozumienie Kryszny jest jeszcze trudniejsze. Można jednak kochać Krysznę, a żeby to uczynić, musimy coś o nim wiedzieć. W Bhagawadgicie Śri Kryszna mówi nam o sobie. Śrila Prabhupada nazywał ten najsłynniejszy ze wszystkich tekstów wedyjskich elementarzem życia duchowego. Jego wydanie tego tekstu, Bhagavad-gītā taka, jaką jest, sprzedało się w większej liczbie egzemplarzy niż jakikolwiek dotychczasowy przekład. Bardziej imponująca niż sama skala rozpowszechnienia jest jednak liczba osób, które po jego przeczytaniu same stały się wielbicielami Kryszny.
Ilekroć Śrila Prabhupada spotykał kogoś zaznajomionego z Bhagawadgitą, szybko pytał, czy taka osoba zna konkluzję tekstu. Z wydań, które czytali, większość tych ludzi nie zorientowała się nawet, że istnieje jakaś konkluzja. A jednak takowa istnieje: man-manā bhava mad-bhakto — Kryszna poucza nas: „Skup umysł na mnie, zostań moim wielbicielem”. To jest wiedza najbardziej poufna. Znam ponad pięćdziesiąt przekładów Bhagawadgity, ale nie znam nikogo, kto stałby się wielbicielem Śri Kryszny i przypisywał swoje nawrócenie – albo inspirację do życia w oddaniu, krysznabhakti – któremukolwiek z nich. Znam natomiast tysiące wielbicieli, którzy bez wahania wskazują wydanie Śrili Prabhupady jako jeden z głównych czynników rozwoju swojej śraddhy – swojej wiary.
Znamienny jest zwrot Śrili Prabhupady „taka, jaką jest”, który dołączył do tytułu swojego wydania Bhagawadgity. Ponieważ znał mówcę Bhagawadgity w relacji głębokiej zażyłości określanej przez samego Śri Krysznę jako adhikara (adhikāra), czyli kwalifikacja do wejścia w tajemnicę tekstu — bhakto ’si me sakhā ceti, „jesteś moim wielbicielem i przyjacielem” – Śrila Prabhupada, jako przyjaciel i wielbiciel, znał w istocie umysł Kryszny, gdy ten wypowiadał Bhagawadgitę. Jeśli znamy kogoś blisko, rozumiemy intencje stojące za jego słowami. Poznanie umysłu autora lub autorki jest najpełniejszą metodą rozumienia tego, co on lub ona pisze. Takie właśnie podejście do rozumienia Bhagawatam przyjął ponad cztery wieki temu Śri Dżiwa Goswami, aby zgłębić tajemnicę tego tekstu w swoim traktacie zatytułowanym Tattwasandarbha. Śri Dżiwa ukazał tam jasną i niepodważalną metodę wydobycia zasadniczego przesłania wszystkich objawionych pism: zbadanie umysłu ich autora, Wjasy, ukazującego się w Śrimad Bhagawatam – esencji całego objawienia. Zwrot Śrili Prabhupady „taka, jaką jest” podąża więc śladem samego nieśmiertelnego Dżiwy Goswamiego, największego filozofa w historii religii Indii, jeśli nie całego świata.
Śri Bhagawadgita prowadzi nas do Bhagawatam, a Bhagawatam do Śri Czajtanji. Dlatego Śrila Prabhupada nazywał Bhagawatam oraz życie i nauki Śri Czajtanji zawarte w Czajtanjaczaritamrycie odpowiednio wyższymi i podyplomowymi studiami świadomości Kryszny. Chociaż Bhagawatam jest dla wisznuitów gaudija dziełem najważniejszym, Czajtanjaczaritamryta wydobywa jego najgłębsze znaczenie, podobnie jak czynią to inne dzieła legendarnych Goswamich z Wryndawany i ich następców. Śrila Prabhupada wydał anglojęzyczny przekład nieśmiertelnej Czajtanjaczaritamryty w siedemnastu tomach. Sposób, w jaki ukazały się one drukiem, wiele mówi o wpływie, jaki Śrila Prabhupada wywierał na swoich uczniów.
Śrila Prabhupada ukończył przekład Czajtanjaczaritamryty, lecz jego uczniowie nie zdołali opublikować ani jednego tomu tego dzieła, ponieważ byli pochłonięci bieżącym przekładem Bhagawatam. Uczniowie pracujący bezpośrednio na polu wydawniczym w BBT Prabhupady wydawali jeden tom jego Bhagawatam miesięcznie – co dla niewielkiego zespołu w dużej mierze bhaktów wydawców-samouków było zadaniem niemałym. Gdy Prabhupada zwrócił im uwagę, że zaczynają za nim nie nadążać, jego uczniowie nie spali całą noc i przedstawili mu plan wydania wszystkich siedemnastu tomów w dziewięć miesięcy – po dwa tomy miesięcznie. Zamierzali równocześnie nadal wydawać jeden tom przekładu Bhagawatam Prabhupady miesięcznie. Był to plan naprawdę ambitny. Śrila Prabhupada nie był jednak z niego zadowolony. Gdy usłyszał, że wszystkie siedemnaście tomów ukaże się w dziewięć miesięcy, po dwie książki miesięcznie, odparł: „Chcę mieć wszystkie książki w dwa miesiące”. Oszołomieni uczniowie zaskoczyli najbardziej samych siebie, gdy wykonali to zadanie, czerpiąc duchową moc do jego spełnienia z samego polecenia Śrili Prabhupady.
Poza wspomnianymi już książkami Śrila Prabhupada dał nam także studium streszczające magnum opus Śrili Rupy Goswamiego – Bhaktirasamrytasindhu. Dzieło to opiera się wprost na teologii rasy zawartej w Śrimad Bhagawatam. Tekst obszernie omawia abhidheję (abhidheya), czyli środek, dzięki któremu można urzeczywistnić miłość do Kryszny. Prabhupada trafnie nazwał go nauką bhaktijogi. Jest to w istocie pierwotny podręcznik życia w oddaniu, a więc tekst nieodzowny dla każdego, kto pragnie podążać bhaktimargą. Rozpoczynając od ogólnego opisu bhakti, następnie przechodząc do obszernego omówienia wajdhisadhany (vaidhī-sādhana) i raganugasadhany (rāgānugā-sādhana), Rupa Goswami przedstawia swoją teorię bhaktirasy — estetycznego doświadczenia w transcendencji. Czyniąc to, całą swoją teologię rasy, w której obiektem wszelkiego doświadczenia estetycznego, czyli miłości, jest Śri Kryszna, podpiera przykładami zaczerpniętymi przede wszystkim ze Śrimad Bhagawatam. W ten sposób ukazuje, że pojęcie Kryszny nie jest sekciarskie. „Kryszna” oznacza bowiem doskonały obiekt miłości. I ponieważ Absolut jest właśnie taki, zostaje przedstawiony — i rzeczywiście wiecznie się pojawia — w szczególnej postaci: z głową ozdobioną pawim piórem, cerą podobną do monsunowej chmury i fletem jako nieodłącznym towarzyszem. Znajomość indyjskiej teorii estetyki oraz filozofii wedanty tak, jak nauczał ich Śrila Rupa Goswami i jak przedstawił je Śrila Prabhupada w swoim streszczeniu Nektar oddania, ukazuje, że gdyby wprowadzić do komputera wszystko, co powinien uosabiać doskonały obiekt miłości, wydrukiem byłyby dwie sylaby: „Krysz-na” – aśraja (āśraya), czyli ostateczne schronienie opisane w Śrimad Bhagawatam.
Choć Śrila Prabhupada ukończył swoje wydanie Bhagawadgity, Czajtanjaczaritamrytę, streszczenie Bhaktirasamrytasindhu i wiele pomniejszych dzieł, jak wspomniałem wcześniej, nie ukończył swojego przekładu i komentarza do Śrimad Bhagawatam. Gdy wiosną 1977 roku zachorował, nadal tłumaczył – w trudzie miłości – dzieło, które jest zarówno fundamentem wisznuizmu gaudija, jak i luksusowym apartamentem na jego najwyższym piętrze. Śrimad Bhagawatam jest zarazem traktatem filozoficznym w najpełniejszym sensie tego słowa i księgą smaku, rozkoszowania się, estetycznego doświadczenia rasy, która wymyka się definicji, a jednocześnie jest esencją rzeczywistości: raso vai saḥ. Śrimad Bhagawatam jest zarówno wedantą, jak i bhakti: Bhaktiwedantą.
Podczas gdy Bhaktiwedanta Swami, nasz ukochany Śrila Prabhupada, kontynuował tłumaczenie mimo pogarszającego się zdrowia, jego uczniowie na całym świecie rozpowszechniali jego książki wbrew wszelkim przeciwnościom, dokonując – przy różnych niedoskonałościach metodologicznych – czegoś naprawdę niezwykłego. Jak Śrila Prabhupada powiedział kiedyś o dystrybucji swoich książek: „Nie sądzę, aby kiedykolwiek wcześniej w historii świata w tak krótkim czasie rozprowadzono tak wiele książek o Bogu”. Żyjąc w duchowej bańce, ja sam — i wiem, że mówię w imieniu wielu innych zaangażowanych w służbę dystrybucji jego książek — nigdy nie sądziłem, że Prabhupada nas opuści, a tym bardziej że nie zdoła ukończyć przekładu Śrimad Bhagawatam. Jak jednak widać, nie ukończył go. Jego tak zwane niepowodzenie jest jednak pouczające dla nas wszystkich i jeszcze mocniej podkreśla to, co z tak wielkim trudem starał się ustanowić..
Śrila Prabhupada zamilkł w samym środku omawiania brahmawimohanalili (brahma-vimohana-līlā) w Śrimad Bhagawatam. Lila ta obejmuje trzy rozdziały, które w pewnym sensie należą do najważniejszych rozdziałów całej Purany. Chociaż wszyscy zgadzają się, że rasapańczadhjaja (rāsa-pañcādhyāya) – pięć rozdziałów omawiających rasalilę Radhy i Kryszny – stanowi esencję dzieła, bez zrozumienia brahmawimohanalili nie można właściwie zrozumieć rasapańczadhjaji. To właśnie w brahmawimohanalili bardziej niż gdziekolwiek indziej ustanowiona zostaje prawda o najwyższej pozycji Śri Kryszny. Dlatego Krysznadasa Kawiradża tak mocno opiera się na tej części w drugim rozdziale Adilili Czajtanjaczaritamryty, gdzie ustanawia zarówno najwyższą pozycję Śri Kryszny ponad wszystkim i wszystkimi, jak i tożsamość Śri Czajtanji ze Śri Kryszną. Rozumiejąc brahmawimohanalilę, można iść dalej z wymaganą kwalifikacją (adhikarą) – aprakrytaśraddhą (aprākṛta-śraddhā), transcendentną wiarą w najwyższą pozycję Śri Kryszny — i dzięki temu odnieść pożytek z miłosnej lili Radhy i Kryszny opisanej w rasapańczadhjaji.
Odejście Śrili Prabhupady sprzed naszych śmiertelnych oczu w samym środku brahmawimohanalili podkreśla więc to, co tak usilnie starał się odcisnąć w świadomości świata. Jego przesłanie brzmi: miłość do Kryszny jest celem życia. Transcendentny smak madhurjarasy (mādhurya-rasa), czyli miłości małżeńskiej w relacji ze Śri Śri Radhą i Kryszną, jest szczytem kultury transcendentnej. Aby jednak móc z niej skorzystać, trzeba najpierw zdobyć niemałą duchową kwalifikację. Bez zrozumienia miłosnego tańca Radhy i Kryszny poprzez słuchanie o nim od guruparampary (guru-paramparā, sukcesja nauczycieli) – co budzi aprakrytaśraddhę – lile te staną się jedynie uddipanawibhawą dla życia wypełnionego pożądaniem. Natomiast słuchanie o nich poprzez życie i nauki mahabhagawaty takiego jak Śrila Prabhupada rozbudzi najwyższą miłość do Boga.
Złóżmy więc z tej okazji pranamy u jego lotosowych stóp i módlmy się, abyśmy zostali pobłogosławieni możliwością właściwego czerpania z literackiego dziedzictwa, które pozostawił. Nie wystarczy powiedzieć, że wszystko jest w jego książkach. Musimy je czytać, a co więcej — praktykować to, czego nauczają. Prawdziwą wielkość Śrili Prabhupady pojmą jedynie ci, którzy pragną duchowości przeżywanej, a nie samej teorii.
Nie wystarczy wołać: „Amar guru jagat guru!” — „Mój guru jest guru wszechświata”, „Mój guru jest najlepszy”. Nawet gdyby było tak, że jeden guru mógłby obiektywnie być „najlepszy” i byłby nim nasz guru, samo wskazywanie tego słowami niewiele mówi tym, którzy widzą, że uczniowie takiego guru sami nie doświadczyli prawdy, którą on reprezentuje. Oto przesłanie Śrimad Bhagawatam i oto czego mamy nauczyć się od osoby Śrili Prabhupady — osoby-Bhagawatam. Wszyscy musimy zrozumieć pilność zadania, które przed nami stoi, czerpać inspirację z życiowego przykładu Jego Boskiej Miłości i – cytując Śrilę Prabhupadę ze słynnego listu, który kiedyś do mnie napisał – „podjąć konieczne kroki i zrobić to, co należy”.
Ścieżka spontanicznej miłości jest otwarta dla wszystkich dzięki łasce Śri Czajtanji. Jest ona szczególnym przesłaniem Bhagawatam, a tym samym ideałem wszystkich instytucji wisznuizmu gaudija. Tak jak wielu z nas przed laty objęło ciało Śrili Prabhupady w postaci jego ISKCON-u, niech inni dzisiaj obejmą określoną misję, którą wybierają. Jeśli ktoś chciałby zaoponować, że metafora ciała i duszy, od której zacząłem, nie ma tu zastosowania, ponieważ ciało Śrili Prabhupady w postaci ISKCON-u jest duchowe i nieróżne od swojej duszy — niech tak właśnie patrzy na tę sprawę. A my poprośmy takich ludzi, aby spojrzeli na inne instytucje, które powstały i zyskały znaczenie dzięki szeroko zakrojonej kampanii nauczania Śrili Prabhupady, jako na jego wajbhawaprakasię (vaibhava-prakāśa) , czyli emanacje jego własnej formy, odpowiednie do wyrażenia jego wielowymiarowej osobowości w różnorodności, którą tak mocno podkreślał jako cechę życia duchowego. I obejmując tę czy inną instytucję, zjednoczmy się na płaszczyźnie duszy poprzez wspólną więź, jaką wszyscy mamy z przesłaniem Śrimad Bhagawatam — jego filozofią i ekstazą — zarówno w jego przejawie literackim, jak i w osobie Śrili Prabhupady.
[Opracowanie: GVd]