28 października 2010 r.
Pytanie: Śrila Prabhupada uczył nas, że podczas wspólnego intonowania, sankirtany, powinniśmy przede wszystkim intonować mahamantrę Hare Kryszna. Jednak z lektury Czajtanjabhagawaty, biografii Śri Czajtanji Mahaprabhu autorstwa Wryndawany Dasy Thakury, wynika, że podczas sankirtany Mahaprabhu i jego towarzysze intonowali głównie mantrę zaczynającą się od słów: hari haraye namaḥ kṛṣṇa yādavāya namaḥ. Moje pytanie brzmi zatem: gdzie w świętych pismach powiedziano, że mahamantra Hare Kryszna ma być intonowana głośno w sankirtanie (zbiorowo)? W swojej książce Śri Kryszna Czajtanja dr O. B. L. Kapoor stawia to pytanie, lecz nie udziela na nie rozstrzygającej odpowiedzi. Czy ty masz na nie odpowiedź?
Odpowiedź: Dr Kapoor pozostawał pod wpływem Czarany Dasy Babadżiego, który podniósł tę kwestię ponad sto lat temu. Babadźi nauczał zasadniczo, że mahamantry Hare Kryszna nie należy intonować głośno w sankirtanie, lecz recytować ją medytacyjnie na koralach (dżapa), co wiąże się z liczeniem wypowiedzianych mantr. Wcześniej skomentowałem tę sprawę następująco.
Mantra Hare Kryszna wspomniana jest w Kalisantaranopaniszadzie jako najlepsze połączenie imion Boga przywoływane w związku z dharmą kalijugi, czyli kirtaną. Tak oto śruti wypowiada się o kirtanie mahamantry Hare Kryszna. Dlatego upieranie się, że może być ona wypowiadana wyłącznie jako dhjanamantra i że nie nadaje się do kirtany, wydaje się sprzeczne ze śruti. Co więcej, według Rupy Goswamiego w jego Prathamaczajtanjasztace 5 była ona intonowana głośno przez Mahaprabhu: hare kṛṣṇety uccaiḥ. Słowo uccaiḥ znaczy „głośno wypowiadać”. Ponieważ dżapa jest angą, czyli członem dhjany – medytacji – nie powinna być wypowiadana na głos, tym bardziej głośno. Jeśli ktoś podczas intonowania na koralach wypowiada mantrę głośno, wówczas taka dżapa uznawana jest za angę kirtany, a nie smarany.
Wydaje się więc, że według Rupy Goswamiego Mahaprabhu intonował mantrę Hare Kryszna w kirtanie. Strona przeciwna mogłaby powiedzieć: że werset Rupy Goswamiego wskazuje, że choć Mahaprabhu intonował głośno, jednocześnie liczył mantry:
hare kṛṣṇety uccaiḥ sphurita-rasano nāma-gaṇanā-
kṛta-granthi-śreṇī-subhaga-kaṭi-sūtrojjvala-karaḥ
W ten sposób przyznaliby, że mahamantrę Hare Kryszna można intonować w kirtanie, pod warunkiem że liczy się wypowiedziane mantry. Sądzę jednak, że bezstronny obserwator uznałby ten argument za słaby. W istocie argument ten nie przekonał reszty sampradaji.
Nie tylko nasz paramguru, Bhaktisiddhanta Saraswati Thakura, angażował swoich uczniów w nagarasankirtanę mahamantry Hare Kryszna; czynią tak również wszystkie odłamy gaudija, z wyjątkiem zwolenników Czarany Dasy Babadżiego. Nie znaczy to, że w sankirtanie nie intonowano także innych namamantr ani że nie należy ich intonować obecnie. Fakt, że mahamantra Hare Kryszna stała się domyślną namamantrą światowej sankirtany, mówi nam o tej praktyce bardzo dobitnie. Innymi słowy, ogromna większość wielbicieli Mahaprabhu uważa, że jego intencją było, abyśmy intonowali mahamantrę w sankirtanie. A jego intencje poznamy przede wszystkim od jego wielbicieli – bardziej niż z jakiegokolwiek innego źródła.
Pytanie: Niektórzy mówią, że podczas intonowania dżapy należy ściśle unikać wszelkich innych myśli i po prostu próbować skoncentrować się na świętym imieniu Kryszny. Inni twierdzą, że powinniśmy pozwolić, by podczas intonowania dżapy dopuszczać myśli o lilach Kryszny. Jakie jest twoje zdanie na ten temat?
Odpowiedź: Według Śrili Rupy Goswamiego naszym celem jest w taki czy inny sposób skupić umysł na Śri Krysznie. Jeśli intonujemy uważnie, nasz umysł powinien w naturalny sposób płynąć ku myślom o postaci, cechach i rozrywkach Kryszny. Jest to pożądane. Poprzez namasmaranę (czyli dżapę) albo kirtanę ostatecznie zdobędziemy kwalifikację do rupasmarany, gunasmarany i lilasmarany – medytacji o postaci, cechach i lilach Kryszny, właśnie w tej kolejności. Rupa, guna i lila Kryszny zawarte są w jego imieniu.
Pytanie: Trudno mi wytrwać w tym, czego się podejmuję. Gdy zabieram się do czegoś nowego, jestem pełen entuzjazmu, ale rzadko mam dość determinacji, by doprowadzić to do końca. Zasadniczo robię to, co daje mi szczęście, i porzucam daną rzecz, gdy smak tego, co robię, słabnie. Tak samo było z moim intonowaniem i życiem w oddaniu. Czy miałbyś dla mnie jakąś radę?
Odpowiedź: Jeśli kochasz współmałżonka albo dzieci, czy porzucasz ich, gdy nie odwzajemniają się w sposób, który sprawia ci przyjemność? Czy jesteś w tej relacji wyłącznie dla siebie? Jeśli tak, gdzie jest miłość? Miłość jest trudem – trudem miłości. Miłość jest zobowiązaniem, na dobre i na złe.
Śri Czajtanja Mahaprabhu mówi nam, że choć kultywowanie boskiej miłości daje duchowe spełnienie, może też wiązać się z trudnościami. W swojej Śikszasztace pisze, że intonowanie imion Kryszny oczyszcza zwierciadło umysłu i gasi leśny pożar materialnego życia, ale niestety on sam – Mahaprabhu – nie odczuwa do nich żadnego pociągu. Jeśli Gaura, złoty awatar intonowania, mówi, że nie czuje pociągu do świętego imienia Kryszny, to powinieneś czuć się zaszczycony, a nawet zawstydzony, że w ogóle masz jakikolwiek smak do intonowania. Niech zatem doda ci otuchy świadomość, że nawet twoje przelotne próby intonowania krysznanamy są pomyślne.
W Śikszasztace Mahaprabhu mówi dalej, że prawdziwa pokora pozwala nieustannie intonować. Kultywuj więc pokorę poprzez sewę dla wielbicieli i kontynuuj intonowanie świętego imienia Kryszny — albo przynajmniej próbę intonowania — niezależnie od swojej sytuacji. Gdy brakuje ci smaku do intonowania, powróć do filozofii i studiuj Bhagawadgitę oraz życie Czajtanji Mahaprabhu opisane w Czajtanjaczaritamrycie. Zobaczysz, że Czajtanja Mahaprabhu jest tak łaskawy, tak szczodry, iż doprowadza to człowieka do łez. Jego miłość do wielbicieli, jego łagodność w relacjach, jego miękkie serce – tego nie znajdziemy w żadnym innym awatarze. Patitapawana Gaura. Nigdzie, w żadnym świecie, nie ma nikogo takiego jak on. „Idź do niego teraz. On cię wzywa. Nie możesz odmówić”.
Pytanie: Jaka jest różnica między bhakti jako praktyką a bhakti jako celem (czyli premabhakti)?
Odpowiedź: Śri Dżiwa Goswami Prabhupada wyjaśnia w swoim komentarzu do traktatu Rupy Goswamiego, Bhaktirasamrytasindhu, że choć istnieją trzy rodzaje bhakti – bhakti w praktyce (sadhanabhakti), bhakti w ekstazie (bhawabhakti) oraz bhakti w miłości do Boga (premabhakti) – można je sprowadzić do dwóch zasadniczych kategorii: sadhanabhakti i sadhjabhakti. Sadhjabhakti to bhakti jako cel, w odróżnieniu od bhakti w praktyce. Ponieważ w bhawabhakti doświadcza się duchowej emocji w relacji z Kryszną, bhawabhakti bywa uznawana za sadhję, choć nie jest jeszcze wolna od przeszkód wynikających z aparadhy i nie wznosi się do stanu zachwytu estetycznego (rasy). W istocie definicja sadhanabhakti podana przez Śri Rupę zawiera myśl, że kulminuje ona w bhawie:
kṛti-sādhyā bhavet sādhya-bhāvā sā sādhanābhidhā
Premabhakti oraz jej rozwinięcia – sneha, mana, pranaja, raga, anuraga i mahabhawa – są oczywiście tym bardziej sadhją sadhanabhakti, ponieważ są wolne od nieczystości i pełne rasanandy. Sadhjabhakti odróżnia się więc od sadhanabhakti duchową emocją.
Sadhanabhakti jest kultywowaniem bhakti za pomocą zmysłów. Uznaje się ją za bhakti w taki sam sposób, w jaki czynności oczyszczające uznaje się za część samej ofiary. Sadhanabhakti nie jest bhakti w ścisłym sensie, a jednak pozostaje bhakti. Dlatego bhakti pozbawiona duchowej emocji, wykonywana za pomocą zmysłów w takich czynnościach jak słuchanie i intonowanie krysznanamy, ostatecznie rodzi duchowe emocje. Wówczas czynności słuchania i intonowania przejawiają się jako anubhawy, czyli wyrazy bhawabhakti, a nie jedynie jako czynności oddania wykonywane przez zmysły i pozbawione duchowej emocji. Słuchanie i intonowanie w sadhanabhakti oraz słuchanie i intonowanie w bhawabhakti są zatem podobne zewnętrznie, lecz jakościowo różne. Jednocześnie tylko bhakti daje bhakti: sadhanabhakti daje bhawabhakti.
Nie należy jednak sądzić, że bhawa powstająca z sadhany jest czymś, czego wcześniej nie było. Nie. Bhawa, którą sadhanabhakti budzi, jest wieczna (nitya-siddha kṛṣṇa-prema). Pojawia się z czasem w sercu wielbiciela zaangażowanego w sadhanabhakti (śravaṇādi-śuddha-citte karaye udaya).
Dzieje się tak, gdy sadhaka najpierw przywiązuje się do bhakti i odwiązuje od materialnych pragnień (to jest ruci), a następnie rozwija przywiązanie (asakti) do obiektu swojej bhakti, (czyli Kryszny) i wchodzi w życie duchowej emocji. Ta duchowa emocja, bhawa, składa się z wewnętrznej energii Śri Kryszny, swarupaśakti. Jej przebudzenie w sercu wielbiciela oznacza pierwszy promień słońca premy, ekstatycznej miłości do Boga.
Pytanie: Czy mógłbyś wyjaśnić temat nowej epoki boskiej miłości Śri Czajtanji Mahaprabhu – premajugi? Kiedy się ona zacznie? Jakie będą jej oznaki? Czy może wydarzyć się w świecie takim, jaki znamy, czy też świat z konieczności zostanie przemieniony? Jakie odniesienia w świętych pismach zapowiadają złoty wiek boskiej miłości Mahaprabhu?
Odpowiedź: Według Śrimad Bhagawatam, Mahabharaty i innych świętych tekstów żyjemy obecnie w kalijudze, wieku kłótni i hipokryzji. Cykle jug mówią nam przede wszystkim o szczególnych właściwościach czasu – o tym, na ile sprzyja on moralności i duchowym dążeniom. Choć w dzisiejszym świecie można dostrzec niemałe zainteresowanie duchowością, czym innym jest pytanie, na ile nasze czasy rzeczywiście sprzyjają duchowym dążeniom. Jantrawidżniana (yantra-vijñāna), co można zasadnie oddać po angielsku (i po polsku – przyp.red.) jako „technologia”, uznawana jest za niepomyślną i charakterystyczną dla kalijugi. Mówiąc najostrożniej, współczesna technologia, przy wszystkich swoich zaletach, nie poprawiła naszego życia duchowego.
W Śrimad Bhagawatam powiedziano jednak również, że kalijuga jest pomyślna, ponieważ mimo swoich braków oferuje łatwo dostępny środek do osiągnięcia krysznapremy dzięki pojawieniu się Śri Czajtanji. Być może z tego powodu niektórzy wielbiciele mówią o „premajudze”. Powinieneś jednak pamiętać, że prema osiągana jest niezwykle rzadko. Choć dostępny jest łatwy środek do jej osiągnięcia, niewielu korzysta z tej ścieżki w taki sposób, by w najbliższym czasie ujrzeć światło premy. Jest to ścieżka łatwa – ale łatwa w porównaniu z innymi ścieżkami duchowymi. Jest to zarazem ścieżka radykalnego wymazania ego, a rozmontowanie materialnego ego oznacza co najwyżej połowę drogi do premy. Nie wypatruj więc przebudzenia premy w sercach milionów jako znaku, że żyjesz w pomyślnych czasach. Dobrze wykorzystaj swój czas i już teraz całym sercem zastosuj się do nauki Śri Czajtanji. Wtedy być może w jakimś odległym życiu osiągniesz swój ideał. Powinieneś być na to przygotowany. Tak właśnie myślą wielbiciele Mahaprabhu:
mama janmani janmanīśvare
bhavatād bhaktir ahaitukī tvayi
„Proszę jedynie o czyste oddanie dla Kryszny, narodziny po narodzinach”.
[Opracowanie: GVd]
[Ilustracja: Śri Czajtanja Mahaprabhu podczas nagarakirtany, litografia, Calcutta Art Studio, XIX w.; źródło: British Library / Wikimedia Commons, domena publiczna].