2.04.2006.
Pytanie: Czytamy, że Czajtanja Mahaprabhu położył swoje stopy na głowie Rupy Goswamiego, który wtedy mógł zrozumieć jego nauki. W Bryhadbhagawatamrycie z kolei powiedziano, że Gopa Kumara położył rękę na głowie bramina z Mathury i przebudził go do skarbu czystej miłości (premy). Moje pytanie brzmi więc: jakie jest wewnętrzne znaczenie bezpośredniego kontaktu w przekazie wiedzy duchowej i na jakim poziomie istnienia się on dokonuje?
Odpowiedź: Przykład Śri Rupy Goswamiego i przykład bramina z Mathury mają nas nauczyć tej samej zasady, choć różnią się tym, że Rupa Goswami był uczonym znawcą pism, a bramin z Mathury nim nie był. Niezależnie od tego, czy ktoś jest biegły w śastrach, czy nie, aby urzeczywistnić prawdę absolutną, musi zostać pobłogosławiony. Objawienie przekracza rozum. Akt oddania i boskie współczucie, które przyciąga, wykraczają poza logikę. Z logicznego punktu widzenia dawanie nie gwarantuje otrzymywania, lecz nasze doświadczenie mówi nam, że właśnie tak się dzieje.
Oba przytoczone przez Ciebie przykłady mówią nam również, że sadhusanga jest konieczna do duchowego postępu. W istocie nawet chwila sadhusangi może na zawsze odmienić życie człowieka. Ta sadhusanga przejawia się na poziomie fizycznym, mentalnym i intelektualnym, a ostatecznie oddziałuje na naszą duszę. W rzeczywistości ma ona swoje źródło na poziomie duszy, czyli w czystym sercu wisznuity. Jak wymownie ujął to Śrila Śridhara Maharadża: „Wola wisznuity jest sednem całej sprawy”.
Wielkie dusze reprezentują Śri Krysznę, dlatego jeśli okazują nam współczucie w naszej niedoli i przyciąga je nasza szczerość, podobnie czyni Bhagawan. W ten sposób spływa jego błogosławieństwo, a człowiek czyni postęp w życiu duchowym. Co więcej, nawet jeśli pobłogosławi kogoś bramin, Bhagawan zadba o to, by jego błogosławieństwo przyniosło owoc – cóż dopiero mówić o błogosławieństwie wisznuity. Dlatego każdy, kto szczerze zbliża się do wisznuity, bez względu na to, czy pod innymi względami posiada kwalifikacje, czy ich nie posiada – z czasem pozna Krysznę.
Należy jednak być bardzo ostrożnym wobec każdego, kto twierdzi, że może dać ludziom premę po prostu przez fizyczny kontakt. Takie twierdzenia często przypominają czeki wystawione z późniejszą datą, opatrzone warunkami, które ostatecznie czynią je nieważnymi. Jeśli ktoś mówi: „Samym swoim dotykiem mogę dać ci premę, ale zanim to zrobię, musisz spełnić to i tamto”, taka osoba budzi podejrzenie. Choć mogą istnieć wielbiciele zdolni dać premę samym dotykiem, tak jak czynił to Śri Czajtanja, nie uzależniają oni tak nadzwyczajnego błogosławieństwa od żadnego określonego poziomu szczerości, podporządkowania czy praktyki duchowej. Nie rozgłaszają też o sobie, że osiągnęli premę. W istocie Śri Czajtanja mówił coś zupełnie przeciwnego: „Nie ma we mnie nawet zapachu premy”.
Pytanie: Napisałeś, że werset zaczynający się od śrutam apy aupaniṣadaṁ dūre hari-kathāmṛtāt został wypowiedziany przez Czajtanję Mahaprabhu, lecz w Padjawali przypisuje się go Bhagawanowi Wjasie. Czy możesz to skomentować?
Odpowiedź: To, co mówisz, jest prawdą. Jednak Śri Dżiwa Goswami pisze w Bhaktisandarbhie:
ataeva gītaṁ kali-yuga-pāvanāvatāreṇa śrī-bhagavatā –
śrutam apy aupaniṣadaṁ dūre hari-kathāmṛtāt
yan na santi dravac-citta-kampāśru-pulakādayaḥ
„Dlatego Kalijugapawana (Śri Czajtanja Mahaprabhu) powiedział: «Upaniszady są dalekie od nektaru rozmów harikathy, ponieważ nie sprawiają, że serce topnieje, ciało drży, włosy stają dęba, a oczy wypełniają się łzami»”.
Innymi słowy, przypisał ten werset Śri Czajtanji. Być może te dwa poglądy na pochodzenie tego wersetu można pogodzić dzięki słowom Sanatany Goswamiego skierowanym do Mahaprabhu: tumi vaktā bhāgavatera — „Ty jesteś pierwotnym mówcą (Wjasą) Bhagawatam”.
Pytanie: W Czajtanjaczaritamrycie i Gauraganoddeśadipice znajdują się opisy wielbicieli z krysznalili, którzy pojawili się wraz ze Śri Czajtanją, aby asystować mu w jego boskich lilach, lecz nie ma tam wzmianki o drogim przyjacielu Kryszny, Madhumangali. Jako kto Madhumangala pojawił się w lilach Śri Czajtanji?
Odpowiedź: Dla dobrze poinformowanych Madhumangala objawia się jako Śriwasa Thakura w następującym wersecie Czajtanjaczaritamryty:
śuni’ premāveśe nṛtya kare śrīvāsa
kakṣa-tāli bājāya, kare aṭṭa-aṭṭa hāsa
„Słysząc to, Śriwasa Thakura zaczął tańczyć w ekstatycznej miłości. Wydawał dźwięki, uderzając dłońmi pod pachami, i śmiał się bardzo głośno” (Madhja 14.230).
Śriwasa czynił to podczas rozmowy o słodyczy wradżalili Śri Kryszny. Chociaż często utożsamia się go z Naradą Munim, w literaturze Goswamich z Wryndawany Narada jest utożsamiany z Madhumangalą.
Pytanie: Mówi się, że rasa duszy z Kryszną jest wieczna. Co jednak z możliwością odczucia pociągu do innej relacji i zmiany swojej wiecznej rasy z Kryszną?
Odpowiedź: Natura rasy jest taka, że daje ona tak pełne spełnienie, iż każdy wielbiciel czuje, że jego rasa jest najlepsza. Jest to subiektywna rzeczywistość wielbiciela. Śri Krysznadasa Kawiradża Goswami wyjaśnia to następująco:
nija nija bhāva sabe śreṣṭha kari’ māne
nija-bhāve kare kṛṣṇa-sukha āsvādane
„Każdy rodzaj wielbiciela uważa swój nastrój za najlepszy i w tym właśnie nastroju smakuje wielkie szczęście z Kryszną”.
Należy również zauważyć, że dasja, sakhja, watsalja i madhurja są czterema głównymi rasami Wradży, które Mahaprabhu przyszedł rozdać. Żadna z nich nie może funkcjonować bez pozostałych; są więc wzajemnie powiązane i nawzajem wydobywają z siebie to, co najlepsze.
Dopiero wtedy, gdy badamy te uczucia z pozycji neutralnej (taṭastha-vicāra), możemy dojść do wniosku, że jedno jest doskonalsze od drugiego. Ponieważ natura czyjejś rasy jest taka, że w pełni zadowala duszę i sprawia, iż ktoś uważa swój szczególny nastrój miłości za najlepszy, nie ma mowy o tym, by zmienił go sam wielbiciel ani by zmienił go Kryszna.
Jednak czyjś główny nastrój może czasami zejść na dalszy plan, podczas gdy nastrój drugorzędny, zdolny wznieść się do poziomu rasy, wysuwa się na pierwszy plan. W ten sposób doskonali wielbiciele smakują różne rasy. Na przykład ktoś w sakhjarasie, która jest rasą główną, może również smakować hasjarasę, czyli rasę komiczną, albo wirarasę, czyli rasę heroiczną — obie należące do ras drugorzędnych. Ponadto, podczas gdy niektórzy wielbiciele są utwierdzeni wyłącznie w jednym nastroju, miłość innych wielbicieli do Kryszny składa się z połączonych nastrojów, takich jak sakhja i madhurja, sakhja i watsalja albo sakhja i dasja.
Pytanie: W swojej sandze „Doskonały komentarz do Wedantasutr” poruszyłeś kwestię pozornie sprzecznych wypowiedzi aczarjów gaudija dotyczących istnienia śantarasy w krysznalili z Wradży. W pewnych kręgach jest to temat dość kontrowersyjny. Czy możesz omówić go szerzej?
Odpowiedź: Śri Kryszna znany jest jako Rasaradża. Imię to wskazuje, że smakuje on wszystkie rasy, i odnosi się do niego w jego wradżalili. Z tego powinno być jasne, że smakuje on również śantarasę we Wradży. Potwierdza to także Bhaktirasamrytasindhu 4.3.85. Śri Rupa pisze tam, że Kryszna smakował śantarasę wraz ze wszystkimi innymi przejawami świętego zachwytu estetycznego, gdy unosił wzgórze Gowardhana. W tym przykładzie Śri Kryszna smakuje śantarasę z pozycji aśrajalambany – jako ten, w kim śantarasa znajduje swoje oparcie. Później, w Mathurze, smakował śantarasę z pozycji obiektu miłości (wiśajalambany), gdy walczył z zapaśnikami na arenie Kansy (ŚB 10.43.17). Tam wyraźnie powiedziano, że obecni mędrcy doświadczali śantarasy w relacji ze Śri Kryszną. Wśród tych mędrców mógł znajdować się choćby Durwasa, który również przebywa w samej Wradży. Śantarasa wyraża się więc w jego wradżalili w obrębie Mathuramandali.
Zarazem wradżalila Kryszny charakteryzuje się przede wszystkim miłością pozbawioną czci i dystansu, dlatego często mówi się, że zaczyna się ona od sakhjarasy. Brahmadżi opisał całą Wryndawanę jako przenikniętą sakhjarasą, gdy powiedział do Śri Kryszny:
aho bhāgyam aho bhāgyaṁ
nanda-gopa-vrajaukasām
yan-mitraṁ paramānandaṁ
pūrṇaṁ brahma sanātanam
„Och, jak wielkie szczęście! Och, jak wielkie szczęście mają Wradżawasi Nandy Gopy, ponieważ najwyższa błogość, pełny i wieczny Brahman, jest ich przyjacielem”.
W ten sposób wszystko i wszyscy we Wradży są dotknięci przyjaźnią. Wszystko i wszyscy są także dotknięci wpływem miłości romantycznej, wokół której koncentruje się wradżalila Kryszny.
Bhaktiwinoda Thakura uznaje, że śantarati jest w pewnej mierze obecna w wradżalili, gdy pisze w Dżajwadharmie: „Początkowo myślałem, że w wielbicielach Wradży nie ma śantarati, lecz teraz widzę, że jest ona w nich obecna w ograniczonym stopniu”. W tym samym dziele zauważa jednak również: „Śantarasa jest nieobecna we Wradży”. Być może Bhaktisiddhanta Saraswati Thakura starał się wyjaśnić wypowiedzi Bhaktiwinody Thakury, gdy w swoich komentarzach do Upadeśamryty i Czajtanjaczaritamryty przypisał śantarati pozaludzkim gatunkom oraz pozornie nieożywionym obiektom Wradży, takim jak krowy, rzeki, wzgórza i flet Kryszny. Jednak Śri Wiśwanatha Czakrawarti Thakura przypisał wzgórzom Wradży sakhjarasę, a krowom Śri Kryszny – watsaljarati. Istnieją więc różne opinie wśród aczarjów, a gdy przykładamy do nich ludzki rozum, każda z nich rodzi pewne trudności.
Na przykład, choć istnieją powody, by uważać, że krowy z Wradży są w watsaljarasie, ich relacja ze Śri Kryszną jest także relacją istot chronionych przez Gopalę. Każdy, kto opiekuje się krowami, wie, że są one dziećmi potrzebującymi ochrony i stałej troski w takim samym stopniu, w jakim są matkami. Przynajmniej w Dwarace dzieci Kryszny uważa się za będące w dasjarasie. Krowy Kryszny są również jego isztadewatami, a więc przedmiotem jego czci. Co więcej, dlaczego widzimy, że Radha i Gowinda nie czują skrępowania przed krowami Wradży tak, jak czują je wobec starszych ludzi smakujących watsaljarati? Ostatecznie watsalja i madhurjarasa nie są ze sobą zgodne. Zresztą śanta i madhurjarasa także nie są zgodne. Mówi się, że Mahadewa i Brahma narodzili się w Warszanie i Nandagramie jako wzgórza. Czy są więc w sakhjarasie? Sakhjarasa wymieniana jest między równymi. Gopi raz przypisują fletowi Kryszny męską tożsamość, a innym razem żeńską. Czy jest on rodzaju męskiego, żeńskiego, żadnego z nich, czy też jednego i drugiego? Niekiedy uważa się, że pnącza Wradży smakują madhurjarati, ale jaka jest natura tej madhurjarati i jak może się ona równać z madhurjarati samych gopi?
Wielcy wielbiciele widzą świat przez pryzmat swojej bhawy, a to może dawać im różne kąty widzenia w różnym czasie. Ponadto niektórzy wielbiciele Śri Kryszny doświadczają śuddharati znanej jako swaczczha, czyli „przejrzysta”, w której smakują rati tych, z którymi przebywają, przechodząc między śanta, dasja, sakhja i madhurja. Dlatego w sprawach, które przekraczają nasze obecne urzeczywistnienie, najlepiej jest uszanować opinie wielkich dusz, nawet jeśli nie potrafimy ich w pełni zrozumieć.
[Opracowanie: GVd]